Nasze najmłodsze przedszkolaki na zajęciach plastycznych bawiły się w gotowanie.
Powstała zupa, którą nie można było wprawdzie zjeść,
ale za to świetnie malowała papierowe talerzyki. Wywar powstał w garnku, do
którego dosypaliśmy przyprawy, dolaliśmy wody, farby, długo mieszaliśmy, a na
koniec, na talerzykach znalazły się zdrowe warzywka. I tak mieliśmy zupę marchewkową, grzybową, ogórkową,
pomidorową, która nieco się rozgotowała, to znaczy rozmazała się, ale ten obiad
był przezabawny i pasjonujący.















