Dzisiaj odbyło się kolejne spotkanie z Panem Przyrodnikiem. Nadzwyczajne
! Pan Przyrodnik zaplanował na to spotkanie temat o pieskach, kotkach, o ich życiu,
potrzebach, chorobach a przede wszystkim o tym jak człowiek powinien traktować
zwierzaki, które wychowuje.
Ale jedno niesamowite zdarzenie zmieniło troszeczkę plan
naszych zajęć. Wczoraj do zaprzyjaźnionej lecznicy
weterynaryjnej, ktoś przyniósł kocie sierotki, cztery małe śliczne, jeszcze ślepe
kocięta, których mama umarła w tragicznych okolicznościach. Pan Roman podjął się
bardzo odpowiedzialnej opieki nad tymi maluchami. Kotki są bardzo małe, mają
dopiero 6 dni, musza być karmione butelką,
specjalnym mlekiem dla kotków, muszą mieć masowane brzuszki, ciepłe legowisko i
bardzo dużo cierpliwości.
I właśnie na przykładzie tych maleństw, Pan Przyrodnik nam pokazał jak dużo
poświęcenia wymagają od nas zwierzaki, które przyjmujemy pod swój dach. Decydując się na kotka czy pieska musimy pamiętać,
że są to stworzenia potrzebujące naszej opieki, naszego czasu i uczuć.
Panu Romanowi w dzisiejszych zajęciach towarzyszyła bardzo
radosna suczka Fila.















