Z dzisiejszym koncertem pojechaliśmy w daleką podróż - na Bałkany.
Dźwiękami dowiedzielismy się, co tańczy się na Węgrzech, na ile jest
rytm w Albanii i jak piękne dziewczyny są w Macedonii. W Rumunii wcale nie spotkaliśmy
się z hrabią Draculą, tylko pilnowaliśmy stada owiec, podśpiewując sobie
cichutko.
W podróży towarzyszyły nam dwa instrumenty jeden z nich,
akordeon, już znamy. Drugi to baraban, duży bęben, który jak się dowiedzieliśmy, miał ponad sto lat.
Ale za to jak
grał !
A my po albańsku zaśpiewalismy piosenkę o przyjacielu.















